PKP - Płeć, Kościół, Polityka

  Zainteresuj tematem więcej osób:


Jerzy Cieślański 31-05-18 23:53

Ja Towarzysze w kwestii podrywu. Cz.I
Seksuolodzy twierdzą, że największym i najważniejszym organem seksualnym człowieka jest jego mózg. Piszą też, że to kobieta wybiera świadomie partnera, a mężczyzna odruchowo dostosowuje się do kobiecych kryteriów selekcji. Odruchowo, czyli za pomocą emocjonalnych „automatyzmów” działających poza męskimi możliwościami świadomego sterowania i kontroli nad popędem. Oto niektóre aspekty działania tego konglomeratu szarych komórek na odcinku stosunków międzyludzkich:
Kochaj z głową
Ludzki mózg ponoć wykształcił się w dużej mierze dzięki treningowi w damsko-męskich gierkach i podchodach, miłosnych, mających na celu „tanie” erotyczne figle zapewniające przedłużenie gatunku. „Tanie”, czyli dużo przyjemności seksualnych i jak najmniej zobowiązań -dla mężczyzn. Dla kobiet oznaczało to zapewnienie bezpieczeństwa egzystencjonalnego im i ich potomstwu przy możliwie oszczędnym szafowaniu dostępem do groty rozkoszy.
Półkule i półgłówki
Kobiecy zmysł uwodzenia, jest w tym zakresie znacznie doskonalszy od męskiego. W trakcie flirtu kobiety myślą głową a właściwie wyrachowaną korą mózgową doskonale równoważącą informacje racjonalne z emocjonalnymi. Dzięki grubszemu ciału modzelowatemu służącemu komunikacji między obiema półkulami mózgowymi, mają one tak jakby tylko jedną głowę, zespoloną spoidłem wielkim.
Choć mężczyźni dzięki większej funkcjonalnej lateralizacji półkul mózgowych mają jak gdyby dwie oddzielnie myślące główki, to jednak w stanie zakochania myślą, (jeśli w ogóle wówczas myślą), prawą, czyli tą zdecydowanie emocjonalną. Najczęściej jednak "tracą trzeźwość umysłu" zupełnie i reagują automatyzmami popędowymi zaprogramowanymi w prymitywnym mózgu emocjonalnym, czyli w układzie limbicznym. „Dowcipne kobiety” twierdzą nawet, że faceci mają trzecią, (nie większą od nasiona dębu, czyli żołędzia), prymitywną główkę położoną w rozpadlinie pomiędzy lewą i prawą półkulą mózgową, a służącą osiąganiu rozkoszy seksualnej. Według zasad socjobiologii, reagowanie owym „żołędnym łebkiem” podczas zalotów, powinno teoretycznie zwiększać mężczyznom szybkość osiągania celów seksualnych, bo pomagało by im unikać zagmatwanych dylematów miłosno-materialnych typu : „osiołkowi w żłobie dano, w jednym Venus, w drugim wiano”.

Kora mózgowa składa się z części lewej i prawej.
Lewa półkula jest z zasady optymistyczna i mało podatna na zauroczenie miłosne, bo potrafi lepiej kontrolować emocje niż prawa półkula. Prawa półkula łatwiej ulega miłosnym bodźcom odruchowym płynącym z prymitywnego układu limbicznego. Nad-aktywność prawej półkuli mózgowej wiąże się z wysokim poziomem dopaminy w mózgu. Pobudzenie lewej -z wysoką aktywnością układu serotoninergicznego.
Straszki na laszki
Rozbudzanie sprawności i aktywności własnej lewej półkuli pomaga uzyskać kontrolę nad związkiem miłosnym, czyli „dużo seksu za małą cenę” - dla mężczyzn, lub „mało seksu za dużą gratyfikację materialną” - dla kobiet. Wszelkie sposoby na rozbudzenie aktywności tylko prawej półkuli partnera lub partnerki, zmniejszają ich samokontrolę i asertywność na rzecz emocjonalnej porywczości i kretyńskiej kreatywności generującej kłopotliwe urojenia, zarówno u pań jak i u panów. Należy jednak pamiętać, że w trakcie podchodów miłosnych znacznie łatwiej jest spowodować taki skutek u „typowych” panów, niż u „typowych” pań.

Prymitywni i zakompleksieni mężczyźni starają się wspomagać metody manipulacji miłosnej, przez skryte wzbudzanie u kobiet emocji strachu, poczucia niepewności, zagrożenia a potem wykazywać się zdolnością neutralizacji sztucznych zagrożeń i udawaną opiekuńczością. Taka „metoda” sztucznego straszenia „jako tako” sprawdza się w zalotach i pierwszym podrywie, ale kompletnie zarzyna udane pożycie seksualne, jeśli zazdrosny partner stara się w ten sposób, nadal utrzymać kontrolę nad zdobytą już partnerką. Tępi chojracy, aby uniknąć takiego nieuniknionego uwiądu pożycia seksualnego, upraszczają tę sztukę do sekwencji aktów przemocy.

Gamonie i nieudacznicy bardziej natomiast skłonni są podawać kobietom substancje chemiczne (alkohol, używki, czekolada, narkotyki, itp.) skutkujące rozbudzaniem układu limbicznego.
Tresusa żony na obie strony
Wszelkie nie poprawne skojarzenia proszę kłaść na karb braku znajomości obcych języków, albowiem „tresure” to ponoć znaczy SKARB. Kora lewej półkuli mózgowej u większości osób prawo-ręcznych jest genetycznie uwarunkowania do myślenia racjonalnego, logicznego. U osób leworęcznych może być odwrotnie, ale najczęściej badacze obserwowali u nich zanik funkcjonalnej lateralizacji, czyli występowanie budowy mózgu zbliżonej do „obustronnie zespolonej” budowy mózgu kobiecego.

Dominująco-kontrolna, asertywna i logiczna aktywność lewej półkuli, kojarzona jest z podwyższonym poziomem serotoniny. Obniżony poziom serotoniny w mózgu ogranicza zdolności racjonalnego myślenia i zmniejsza aktywność lewej półkuli. Niski poziom serotoniny sprzyja też obniżeniu nastroju, reakcjom wycofania i podporządkowania się dominującej stronie związku miłosnego. Działa to również w drugą stronę, bo niska pozycja w grupie lub związku, jeszcze bardziej obniża w mózgu poziom serotoniny, zwłaszcza u „zniewieściałego” chłopa i zdołowanej „chłopięcej, buntowniczej dziewczyny”. Jeśli dodatkowo wystąpi jednocześnie podwyższony poziom noradrenaliny, (norepinefryny) np. wskutek manipulacji przez partnera strachem, to niekontrolowane stany lękowe mamy jak w banku. Łącznie, niski poziom serotoniny i wysoki noradrenaliny objawia się podejrzliwością, nieufnością i brakiem wiary w przyszłość związku, panicznym lękiem przed spodziewaną utratą partnera.

Podporządkowując sobie przemocą i tresując sztucznym zagrożeniem, waszą "drugą połowę", ściągacie kłopoty, (czyli uzależnioną od was, znerwicowaną "kulę u nogi"), na własną głowę. A jeśli jeden z partnerów, mimo wszystko, w opisanej sytuacji, jakimś cudem jednak się seksualnie podnieci, to pod wpływem dodatkowo wydzielanej wówczas w mózgu dopaminy, stanie się chorobliwie zazdrosny nawet o własne dzieci.
Na pocieszenie
W świetle współczesnej wiedzy medycznej, nie da się zaprzeczyć, że obecnie wszystkie takie objawy można skutecznie farmakologicznie leczyć. Najskuteczniejszym sposobem podwyższania poziomu serotoniny w mózgu, mającym na celu zwiększenie opanowania i zdroworozsądkowego wyrachowania w szaleństwie miłosnym, jest przyjmowanie pod kontrolą lekarza-psychiatry odpowiednich leków, np. inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny, (fluoksetyna i jej tańsze, krajowe „analogi”).

Kora lewej półkuli zajmuje się analizą odbieranych bodźców pod względem szczegółów, znajdują się w niej też struktury biorące udział w procesach kontrolowania emocji. W lewej części kory mózgowej znajduje się aparat rozumienia i tworzenia mowy, zapamiętywania i przypominania treści językowych (lingwistycznych). Wszelkie zadania zmuszające do aktywności psychicznej wymagającej logiki, rozpatrywania szczegółów, liczenia, czytania, przypominania, zwiększają aktywność lewej półkuli, a na dłuższą metę również jej sprawność i wydolność.
Obustronne kontra zmienno-stronni
Na ogół w dobrze poukładanej kiepele, obie półkule mózgowe współpracują ze sobą po przez ciało modzelowate w sposób zrównoważony i odpowiedni do potrzeb. Mózgi typowo męskie są bardziej zlateralizowane, czyli występuje w nich większa specjalizacja funkcji myślowych realizowanych tylko w jednej z półkul. Dzięki większej lateralizacji, mózgi typowo męskie mogą pracować jednocześnie nad większą ilością oddzielnych zadań niż mózgi typowo kobiece. Typowy mężczyzna potrafi kochać platonicznie „tę jedyną, ideał”, wzorowany na pamięci wyidealizowanego obrazu matki w lewej półkuli i jednocześnie stukać na boku inne panienki, za pomocą „popędu zdobywcy” w prawej półkuli.

W mózgu typowo kobiecym obie półkule, współpracują między sobą o wiele lepiej ale i sztywniej niż w mózgu typowo męskim. Dzięki łączącemu je, grubszemu ciału modzelowatemu, mózgi typowo kobiece pracują na ogół jednocześnie obiema półkulami podczas większości procesów myślowych. Dzięki zespolonemu myśleniu obiema półkulami, typowa kobitka lewo-półkulowe wyrachowanie finansowe wobec chłopa, nie rozłącznie kojarzy z prawo-półkulowym zakochaniem do tego samego osobnika. Nie potrafi, zatem rozdzielić (i pogodzić) np. negatywnego nastawienia do jego chwilowej przyjemności wielokrotnych skoków w bok, od własnego ugruntowanego mitem miłości trwałego przywiązania do zasobów finansowych partnera.

Na szczęście, tylko 25% kobiet i 25% mężczyzn na świecie, nie zależnie od kultury i narodowości, wykazuje cech typowej kobiety i typowego mężczyzny. Spory udział, w populacji ludzkiej, kobiet nie całkiem kobiecych i mężczyzn nie zawsze męskich, czyni świat miłosnych podbojów znacznie bardziej ciekawym i urozmaiconym, w którym zawsze „swój znajdzie swego”. Niestety, w wyniku homofonicznej i zakłamanej ideologii wiadomej korporacji religijnego dusigroszostwa, największy „psychiczny ból”, w pobożnych związkach małżeńskich, powodowany jest, nie przystawaniem charakteru realnych partnerów do lansowanych w ramach wspomnianego dominującego światopoglądu, zaściankowych stereotypów męskich i kobiecych ról.
Babska intuicja
Dzięki łącznemu badaniu szczegółowych informacji logicznych, i analizie pozawerbalnych sygnałów emocjonalnych, realizowanemu równocześnie w obu półkulach typowego mózgu kobiecego, kobiety mają tzw. intuicję. Innymi słowy, u kobiet typowo kobiecych, za sprawność podejmowania trafnych wyborów odpowiada doskonała współpraca obu półkul mózgowych. W zakłamanych relacjach interpersonalnych i nie jasnych sytuacjach na odcinku amorów, mózg typowo kobiecy lepiej odsiewa fałsz od prawdy i podejmuje celniejsze decyzje.
Dominujący wpływ na podejmowanie przemyślanych i nieupośledzonych emocjami racjonalnych decyzji u praworęcznych mężczyzn, (ale typowo męskich) – ma lewa półkula mózgowa.
Esentia molestanta
W praktyce technik manipulacji miłosnej i w fortelach uwodzicielskich;
- kobiety starają się wywołać emocjonalną nad-aktywność męskiej prawej półkul mózgowej,
- a mężczyźni starają się u kobiet zakłócić prawidłową aktywność oraz współpracę lewej i prawej kobiecej półkuli mózgowej.

Kobiety i mężczyźni, posiłkują się przy tym sztuczkami pobudzającymi u podrywanych ofiar prymitywny układ limbiczny, który w mózgu ludzkim „odpowiada” za reakcje emocjonalne. Silne pobudzenie układu limbicznego prowadzi do tłumienia aktywności lewej półkuli mózgowej i rozbudzenia nad-aktywności prawej półkuli mózgowej, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Ta sama metoda, powoduje więc, nieco odmienne reakcje fizjologiczne w mózgu kobiet niż w mózgu mężczyzny, ale ich pożądany w miłosnych manipulacjach skutek, jest „właściwy” u obu płci.

Cz.II
Dzika, agresywna zalotność to cecha współczesnych, przedsiębiorczych kobiet, czyli Kuguarzyc sztuki uwodzenia. Z rozmyślnym poniekąd sentymentem troszku zdań napiszę dla mych asertywnych byłych Towarzyszek.
UWAGA
Rozważane poniżej teorie i przypuszczenia, mogą wyzwolić u czytelników niepohamowaną emocjonalną motywację do wyłącznie teoretycznego zainteresowania się współczesnymi osiągnięciami w dziedzinie badań nad funkcjonowaniem mózgu. Dla tego, drapieżne Futrzaki, rzucające się na literaturę popularno-naukową, nie powinny zapominać o robótkach ręcznych i ćwiczeniach praktycznych na spotykanych wokół siebie chłopach licznych.
Wstęp dla bystrych klemp
Jak wspomniałem w I. cz. bajki, opanowanie sztuki przemyślanego i wyrafinowanego pobudzania lewej lub prawej półkuli mózgowej, mogłoby być przydatnym zjawiskiem w technologii podrywu a nawet w politycznym wywieraniu wpływu. Szczególnie dotyczy to oddziaływań (naturalnie uzdolnionych w sztuce uwodzenia) kobiet, wobec typowo męskich mężczyzn. Bo nie trzeba być mądrym jak prof. Cialdini, by docenić ciśnienie wpływu "lasek w mini".

Jako, że komunikujące się ze sobą półkule mózgowe (lewa i prawa) pełnią odmienne (po części) funkcje myślowe, to nadmierne pobudzenie aktywność jednej z nich, może mieć pewien wpływ na ogólny stan psychiczny osoby uwodzonej. W związku z tym, teoretycznie, mogą się zmieniać;
- specyfika percepcji i oceny bodźców zewnętrznych,
- zachowania emocjonalne człowieka,
- sposób oceny wiarygodności i atrakcyjność informacji o partnerach,
- sprawność i skuteczność takiej oceny,
- predyspozycje do określonej ekspresji zachowań miłosnych,
- preferencje w akceptacji określonego stylu „narracji” flirtu.
O realności wspomnianych np. zmian percepcji, świadczy fakt, że panowie nie słyszący na prawe ucho mają problemy z językowym nadawaniem nazw i znaczeń słyszanym dźwiękom a głusi na lewe mają problem z oceną jakości muzycznej.

Najprostszym „bodźcowaniem”, we wstępnej fazie polowanka (z nagonką) na kochanka, jest pobudzanie aktywności jego układu limnicznego odpowiadającego za podstawowe pierwotne reakcje emocjonalne takie jak; podniecenie seksualne, pożądanie, rywalizacja, ciekawość. Zapachy, gesty, mimika, westchnienia, obiecanki, macanki, wydłużona wymiana głębokich spojrzeń, synchronizacja ciał w tangu i taneczny kontakt krokowy, to typowa broń zaczepna każdej zdeterminowanej, walecznej dziewicy, żony, rozwódki oraz wdowy. Można do tego dorzucić jeszcze kilka wyrafinowanych sposobów wyzwalania pożądania, ale to już pozostawiam inwencji szanownych pań.

Silne reakcje emocjonalne zarówno pozytywne jak i negatywne, tłumią aktywność racjonalnej lewej półkuli mózgowej i upośledzają ogólną sprawność intelektualną, czyniąc z inteligentnego chłopa, ideał podatnego na wpływy, zadurzonego jełopa. Natomiast umiarkowane emocje pozytywne, mogą skłaniać ludzi do większej „bystrości” flirciarskiej oraz wzmożonej aktywności intelektualnej, również w innych dziedzinach życia. W związku z powyższym, aby stresujących chłopa zalotów, zbytnio „nie przeciągać” w czasie, pozwolę sobie na śmiałość aby zaapelować do pań: „Kobitki, idźcie na całość... w tańcu miłosnem napierając nań.”
Transmisja „na krzyż”
Bodźce zewnętrzne (kinestetyczno-czuciowe, wzrokowe, słuchowe) zasadniczo,(w większości), najpierw kierowane są do „przeciwległych” części mózgu. Zastrzeżenie, „zasadniczo, w większości” każe nam pamiętać, że obie półkule komunikują się ze sobą mniej lub bardziej zgodnie i skutecznie, po przez ciało modzelowate. Dane zebrane przez receptory naszych narządów wzroku, słuchu, dotyku, smaku docierają jako rozbudowane informacje do „wolno myślącej” kory mózgowej oraz jako bodźce uproszczone do szybko reagującego mózgu emocjonalnego, zwanego układem limbicznym. Część pewnych specyficznych bodźców może trafiać od razu, jednocześnie do obu półkul. Sygnały odebrane przez zmysł węchu, jako kategoria bodźców funkcjonalnie odmiennych od smaku, według badaczy mózgu najprawdopodobniej trafiają bezpośrednio do układu emocjonalnego.

Ciekawy jest wpływ, (na ocenę i podejmowanie decyzji), drobnych różnic czasowych w kolejności docierania informacji i bodźców do poszczególnych części mózgu.
Informacje zanalizowane w jednej półkuli, trafiają z pewnym minimalnym opóźnieniem do drugiej, co może mieć wpływ na proces i wyniki podejmowanych decyzji. Ponieważ lewa półkula analizuje informacje według nieco innych kryteriów logicznych niż prawa, to każda z półkul przesyła do drugiej półkuli zestaw informacji częściowo już sklasyfikowanych i „okrojonych z nadmiaru” według własnych filtrów. Teoretycznie, część informacji istotnych, dla analizy w jednej półkuli, mogłaby więc być utracona w skutek pierwotnego „przefiltrowania” ich w tej półkuli, do której trafiły w pierwszej kolejności.
Powabna stronniczość
Jak wspomniano, informacje i bodźce dochodzące z lewej strony ciała do systemu nerwowego, w większości docierają do (przeciwległej) prawej półkuli mózgowej, pobudzając ją do większej aktywności i głębszej tych bodźców analizy, uświadomionej lub nie. Bodźce z prawej strony pobudzają lewą, bardziej zdroworozsądkową i wyrachowaną półkulę mózgową.

Wyrachowane kobitki powinny w podrywie ustawiać się od strony serca swej praworęcznej i typowo męskiej ofiary, tak aby trafiały do jego prawej półkuli mózgowej. Po to, chyba wymyślono seksowne tańce latynoskie, aby w towarzystwie, to prostackie wzajemne zamienianie się stronami uprawiane przy „podrywie na zimno”, ukryć pod pozorem zaplanowanego ruchu ciał. Rezolutny chłop, pragnący zachować trzeźwość oceny (rzeczywistej a nie urojonej)jej walorów powabno-cielesnych, oczywiście tego unika i trzyma pannę „po prawicy”. Niestety, dla faceta, naiwnie pragnącego panować nad sprytniejszą psychiką uwodzonej typowej kobiety, nie da się określić strony, w której ona była by mu bardzie uległa. To fakt naukowo bezsprzeczny, że można mu jedynie doradzić niestety, pozycję, w której on sam jest mniej „zagrożony” i psychicznie bardziej bezpieczny, czyli przy lewym ramieniu kobiety.
Natomiast panie mające charakterek typowo męski i dominujący, samemu będąc chłopem, warto już (z nadzieją na efekt pożądany oraz by nie stracić głowy), ustawiać ze swojej prawej strony, ale w sposób mało nachalny, a jeszcze lepiej, z pozoru „nie chcący”. Dla mniej kumatego, męskiego narodu, wspomnę tylko, że rezolutni panowie starają się nowo poznane babki, zawsze trzymać bardziej z przodu. Nawyk ten, dawania pierwszeństwa kobiecie, z natury bezpieczny i zdrowy, niestety był nadużywany przez męskich szowinistów w krajach Bliskiego Wschodu, zwłaszcza na polu minowym.

Teoria sapkowska
Takie skrzyżowanie przebiegu bodźców do „przeciwległych półkul mózgowych nie dotyczy narządu węchu. Bodźce zapachowe z lewej sapki, nos dostarcza do lewej części mózgu emocjonalnego, a z prawej sapki do prawej części mózgu emocjonalnego, z pominięciem racjonalizującej obróbki informacji w korze mózgowej. Bodźce docierające do układu limnicznego są w nim analizowane znacznie prościej i szybciej, niż w korze mózgowej. Dzięki wyprzedzeniu czasowemu, ich analiza znaczenia emocjonalnego może mieć wpływ na wstępne nastawienie (przychylne lub nie) w korze mózgowej, zmysłów świadomego wyboru i oceny kochanka. Zmysł węchu może więc mieć znaczącą, a nazbyt często nie docenianą, rolę w modyfikacji pozornie zdrowo rozsądkowych, miłosnych wyborów.

Feromony, z tego powodu działają na nasze odruchy emocjonalne bez udziału naszej świadomości. Warto wiedzieć, że feromony, czyli chemiczne nośniki informacji emocjonalnych na ogół nie są też świadomie rozpoznawane jako jakikolwiek zapach. Inaczej mówiąc, specyfika naszego węchu nie pozwala naszej świadomości na wczesne wykrycie obecności feromonów w naszym otoczeniu, tak aby się na ich działanie przygotować psychicznie. Feromony oprócz atrakcyjności seksualnej mogą nieść również inne informacje chemiczne, np.;
- feromonowe pochodne testosteronu mogłyby wzbudzać w grupie instynkt rywalizacji, lub wymuszać intuicyjną hierarchię przywództwa,
- pochodne estrogenów dopasowywać przyjazne relacje podporządkowania w grupie społecznej,
- pochodne oksytocyny wzbudzać wzrost zaufania między osobniczego,
- pochodne norepinefryny wywoływać zbiorowe poczucie lęku a nawet panikę.

Niektórzy terapeuci twierdzą, że za pomocą oddychania jedną wybraną sapką można poprzez układ limbiczny wpływać na pobudzenie lewej lub prawej półkuli mózgowej i kształtować tym samym sposób radzenia sobie z emocjami, własnymi i cudzymi. Dla większej precyzji i skuteczności miłosnego bodźcowania mózgu metodami sapania, można dodatkowo używać określonych zapachów względnie specjalnych naturalnych, sztucznych i mieszanych kompozycji zapachowych.

Co do feromonów atrakcyjności seksualnej, to wydzielane są najintensywniej w miejscach silnie owłosionych a potliwych. Już starożytni prymitywni chłopi twierdzili bowiem, że trzy podstawowe (w uwodzeniu) zapachy wywodzą się z ch..., z p..., i z pod pachy.
PZDR Jerzuś Jerzegosyn Cieślański

Odpowiedz Cytuj
Gość 01-06-18 7:47

To takie mamy problemy w Garwolinie? ;)

Odpowiedz Cytuj


Wróć do tematów

Adres tej witryny: https://garwolin.istrefa.com

istrefa gmina Garwolin | istrefa powiat garwoliński | istrefa mazowieckie | istrefa Polska

Garwolin - miasto, gmina miejska, powiat garwoliński, województwo mazowieckie - portal lokalny
Kod pocztowy: 08-400


Info

  • Strona nie wymaga rejestracji ani logowania.
  • Każda nowa wypowiedź jest anonsowana na stronie głównej.

Szukaj...


Zgłoś problem...

Zgłoś problem techniczny związany z działaniem portalu.

Zgłoś problem